Bez tego kroku nie ruszysz dalej

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”3.22″][et_pb_row _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text _builder_version=”4.9.9″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” min_height=”1000px” custom_margin=”||-50px|||”]

Wszystko ma swój początek. Twój rozwój, Twoja zmiana. Czasem jeden krok, którego tak bardzo się obawiasz, wystarczy, by życie zaczęło pisać inny scenariusz. Chcesz przekonać się, jak czują się osoby, które zdecydowały się na pierwszy ruch w drodze do niezależności? To osoby z naszej społeczności! Czytaj koniecznie do końca!

 

“Mój pierwszy kilometr był porażką…

… po 200 m zabrakło mi tchu”. Tak właśnie zaczyna się historia Kasi, która z bieganiem od zawsze była na bakier. Jak myślisz, poddała się, czy systematycznie dążyła do swojego celu, którym była poprawa zdrowia?

 

A tutaj kolejna historia, tym razem Olgi:

 

„Nie biegałam wcześniej, a będąc fizjoterapeutą, nie wiedziałam, co to aktywność fizyczna. Początki były trudne – dla mnie ze względu na brak czasu, organizację i w końcu samo bieganie. Z czasem dołączył do mnie mąż Robert. To był dla mnie niesamowity czas! Z niczego pokonaliśmy przepaść – zrobiliśmy ogromny postęp. Więc jeśli ktoś pyta, czy da radę, jeśli wcześniej nie biegał, to da! Bieganie stało się naszą ogromną pasją, możliwością spędzenia wspólnie czasu, dbaniem o swoje zdrowie i dało nam możliwość poznania niesamowitych ludzi. Przenieśliśmy biegi z asfaltu w góry i obecnie bierzemy udział w zawodach górskich. Tydzień temu Robert ukończył UltraJanosika biegnąc 110 km przez Tatry. Ja w sierpniu przebiegłam 4 półmaratony. Kiedyś nie uwierzyłabym, że to jest możliwe. Już wiem, że w tym wszystkim nie o bieganie chodzi. Ale każdy musi przetestować to na własnej skórze.”

 

Wiesz, co połączyło obie te kobiety?

 

Nie bieganie, ale miejsce, z którego zaczynały. Nie łatwo z kanapowca stać się maratończykiem. Na początku nawet jeden kilometr może wydawać się marzeniem nie do osiągnięcia. Jeśli jednak będziesz świadoma, że trudny moment nadejdzie, będziesz mogła się do niego mentalnie przygotować. Czy wtedy cokolwiek Cię zatrzyma przed osiągnięciem celu?

 

“Bieganie po 9h pracy…

… oczyszcza moją głowę”. Spodziewałabyś się takiego scenariusza? Po pracy najczęściej jedyne na co mamy ochotę to ciepła kolacja, kąpiel i dobry serial – oczywiście zanim odbierzemy dzieci ze szkoły, zrobimy zakupy i pranie. Kto by myślał o tym, by jeszcze dokładać sobie “obowiązków”? Jak widać, w przypadku Magdy, bieganie nie stało się obowiązkiem, ale sposobem na relaks.

 

A teraz przeczytaj to:

 

“Rok temu jakakolwiek aktywność po pracy była nie do pomyślenia. Dziś wykonałam 10 km zaraz po pracy, ponieważ nie chcę tracić czasu na jazdę w autobusie”.

 

To dopiero historia!

 

Niezły sposób na zaoszczędzenie czasu, a nawet pieniędzy, prawda? Być może Ty nie masz 10 km, a 30 km do pracy – albo wręcz przeciwnie, zaledwie 1 km i nie zdążysz się nawet zmęczyć. Przyszła Ci do głowy taka wymówka? Ponoć dla chcącego nic trudnego i zawsze znajdzie się jakiś sposób.

 

“Jak ja mogłabym teraz żyć…

… bez tej dyscypliny?”. Kasia z pierwszej historii z pewnością nie przewidywała, że to mogłyby być jej słowa po pierwszych 200 m biegu. A jednak osoby, które systematycznie i krok po kroku dążą do swojego celu, po czasie mogą cieszyć się takimi rezultatami. Samodyscyplina oraz dobra organizacja sprawiają, że niemożliwe staje się możliwym.

 

Spójrz tutaj:

 

“Jest coś w tym wszystkim, że myśl o niezrobieniu treningu nie mieści się w głowie

 

Pomyślałabyś tak wykonując swój pierwszy przysiad? Albo biorąc pierwszy łyk z 3l wody, które chciałabyś wypijać w ciągu dnia? Czasami to, co wydaje Ci się nie do pomyślenia na samym początku, może stać się Twoją codziennością.

 

“Podczas biegania chciałam mieć coś dla ciała, ale nie sądziłam, że…

… będę miała też coś dla ducha”. Nie tylko nasze wyniki potrafią nas zaskoczyć, ale również to, co dostajemy w trakcie. Dlatego w rozwoju nie chodzi o sam cel, a drogę i proces, któremu się poddajemy.

 

Magda zaczynała biegać z myślą o ruchu, dopiero później odkryła, że to daje jej o wiele więcej. Czy uwierzyłaby w moc biegania, jeśli nie doświadczyłaby jej na własnej skórze? Mogłyby zadziałać na nią wyniki badań, porady ekspertów, ale wszyscy dobrze wiemy, że jeżeli z początku nie mamy na coś ochoty, to trudno jest nas przekonać. Warto o tym pamiętać, robiąc coś po raz pierwszy.

Obejrzyj poniższy filmik, by przekonać się, jak jedna decyzja, jeden mały krok może całkowicie zmienić rozwój osobisty!

 

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default”][et_pb_video src=”https://www.youtube.com/watch?v=CrTpB-KPUlI” image_src=”https://fundacjakobietaniezalezna.pl/wp-content/uploads/2021/09/bieg-po-niezależność.jpeg” _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default” width=”69%” module_alignment=”center”][/et_pb_video][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text _builder_version=”4.9.9″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” min_height=”1000px” custom_margin=”||-50px|||”]

>>  A teraz odpowiedź na tytuł tego artykułu! <<

 

„Pierwszy krok nie jest krokiem nóg, lecz serca. To serce najpierw rusza, a dopiero potem nogi za nim zaczynają iść…”

 

Bez tego kroku nie ruszysz dalej…

 

A co Tobie podpowiada dzisiaj serce?

Czy czytając ostatnie artykuły coś w Tobie drgnęło?

Podejmiesz wyzwanie?

 

Pierwszym krokiem, który przybliży Cię do Twojej niezależności, będzie kliknięcie w poniższy przycisk zapisujący na webinar. Później będzie już tylko łatwiej. 

 

Zrób to teraz, to już ostatnia szansa, by nie przegapić tego, co stanie się 22 września o 19:30!

 

 

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default”][et_pb_button button_url=”https://fundacjakobietaniezalezna.pl/webinar-online/” url_new_window=”on” button_text=”Zapisz się na webinar” button_alignment=”center” _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default”][/et_pb_button][et_pb_text admin_label=”Tekst” _builder_version=”4.9.9″ _module_preset=”default”]

P.S. Podziel się w komentarzu tym, co poczułaś teraz w sercu!

P.P.S. Jeśli nie wiesz, o czym piszemy, przeczytaj koniecznie dwa poprzednie wpisy przygotowujące do webinaru. Wystarczy, że klikniesz w miniaturę zdjęcia.

  • Facebook

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Komentarze

8 odpowiedzi do „Bez tego kroku nie ruszysz dalej”

  1. Awatar Monika
    Monika

    Czaję się na kolejną edycję Wyzwania. W poprzedniej brałam udział przez pół roku – do dnia, w którym potwierdziło się, że jestem w ciąży. I choć wiem, że przez poród i połóg raczej nie zdołam i tym razem dobiec do mety, to nie mogę się doczekać, żeby się zapisać i pobyć w TYM choćby przez miesiąc. Wspaniale wspominam tę regularność, staranie się, rozwój. Tęsknię bardzo.

    1. Awatar Agnieszka
      Agnieszka

      Jestem nakręcona na to wyzwanie i chyba czegoś takiego potrzebuję, żeby skończyć z wymówkami. Zaczynam już, od razu – idę na spacer i schodzę z kanapy…

    2. Awatar Baśka
      Baśka

      Nie Wiem kiedyś rodzisz Ale w przed ostaniej edycji razem z moją wyzwaniową koleżanką urodziłyśmy 29 października
      Ja przez CC koleżanka naturalnie
      Dotrwałam.do końca koleżanka świadomie zrezygnowała chwilę przed końcem
      Nie wiem kiedy rodzisz Ale na porodówce też można spacerować

  2. Awatar Ewa
    Ewa

    Obejrzałam filmik z III biegu po niezależność, w którym po raz pierwszy miałam okazję wziąć udział i poczułam jeszcze większego powera ! Decyzję o udziale w rocznym wyzwaniu podjęłam już jakiś czas temu, ale teraz utwierdziłam się jeszcze bardziej w swojej decyzji. Jestem dobrej myśli !

  3. Awatar Agnieszka
    Agnieszka

    Urosłam jeszcze bardziej. Podejmuję wyzwanie, nie mogę się doczekać. Czuję, że ta decyzja dużo zmieni w moim życiu.

  4. Awatar Gosia
    Gosia

    Czuję że to czas na to dokładnie wyzwanie – samej ze sobą, dzień za dniem, małymi krokami do celu.

  5. Awatar marek
    marek

    Dla mnie jest powrót do kontaktu że znajomymi którzy teraz prowadzą to wyzwanie . Także do emocji tego wyzwania 🙂 pamiętam swoje początki . Polecam każdemu to wyzwanie bo uczy nie tylko biegania ale też samodyscypliny i wewnętrznej siły oraz wielu innych rzeczy .

  6. Awatar Baśka trenerka Mam
    Baśka trenerka Mam

    Nie Wiem kiedyś rodzisz Ale w przed ostaniej edycji razem z moją wyzwaniową koleżanką urodziłyśmy 29 października
    Ja przez CC koleżanka naturalnie
    Dotrwałam.do końca koleżanka świadomie zrezygnowała chwilę przed końcem
    Nie wiem kiedy rodzisz Ale na porodówce też można spacerować

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fundacja Kobieta Niezależna
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak rozpoznawanie użytkownika po powrocie na naszą stronę i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookie, poruszając się po kartach po lewej stronie.