Czy wiesz jak to jest, gdy któregoś ranka, otwierając oczy, dochodzi do Ciebie, że bajka o księżniczce to naprawdę bajka, a książę, o którym tyle razy słyszałaś i czytałaś to jedynie kolejna bajkowa postać?
Małe dziewczynki, wyrastając na dorosłe kobiety, nie raz nadal pozostają dziewczynkami, wypatrując swojego obrońcy życia.
I nagle… przychodzi im się zmierzyć ze światem, który nie zawsze jest dobry.
Pewnie znasz to uczucie – jestem pewna że tak!
Stajesz ze swoim strachem twarzą w twarz i.. i co?
Jaka jest Twoja reakcja? Albo inaczej – niezależnie od reakcji, jaki jest Twój wybór ?
Walka czy ucieczka?
Walka o siebie, swoje prawa, swoje granice, czy ucieczka, zamknięcie oczu i przyzwolenie na to co złe?
Które zachowanie jest odpowiedzialne, a które infantylne?
Bajka z Twojego dzieciństwa zakończyła już pewien rozdział Twojego życia, następny piszesz już Ty sama. Piszesz sama, bo masz wybór. To od Ciebie zależy czy zawalczysz w życiu o siebie czy oddasz stery komuś innemu.
Ale to nadal Twój wybór.
W tym artykule, kończącym roczny cykl ABC Zdrowej Niezależnej, chcę zwrócić Twoją uwagę na temat samoobrony. Temat, który można rozumieć i rozpatrywać szeroko i na różnych płaszczyznach. Można mówić o samoobronie, jako obronie swoich praw, wartości itp., ale także o samoobronie, jako wyznaczaniu granic cielesnych i obronie fizyczności.
Gdy rozmyślałam, w jaki sposób ująć temat samoobrony nie potrafiłam go sprowadzić do jednego tylko aspektu. Może to dzisiejszy świat i wciąż rosnąca siła kobiet powodują, że patrzę na to zagadnienie holistycznie.
Pisząc o samoobronie, nie myślę o pobudzaniu do walki o prawa czy wartości. Jednak chciałabym abyś pamiętała, jak istotne jest to, co myślisz, co czujesz, kim jesteś i dokąd zmierzasz. W tym kontekście samoobrona, to racjonalne podejście do życia. Nie myl jej jednak z atakiem. Pamiętaj o obronie siebie i o tym, że jesteś wielka i silna w swej delikatnej kobiecości.
Kiedy to sobie uświadomisz, to będziesz wiedziała także, że Twoim tajnym chwytem w samoobronie jest:
– wiara w siebie i swoje możliwości,
– Twoja wielka moc sprawcza, choć być może czasem jej nie dostrzegasz,
– Twoja siła, choć czasem masz wrażenie, że świat bierze nad Tobą górę,
– a także Twoja mądrość.
Gdy myślę o samoobronie myślę o wolności – słowa, wyboru, decyzji…
O wolności umysłu i ciała. Myślę o decyzyjności bez miejsca na walkę czy przepychanki.
Pamiętaj także, że nikt nigdy nie ma prawa naruszać Twojej cielesności, a Ty masz prawo obrony, gdy ktoś Cię atakuje.
Pamiętaj także, że każdy zasługuje na szacunek, i kobieta i mężczyzna. Bez faworyzowania którejkolwiek płci. I mimo że dzisiejszy świat jest często przeniknięty agresją, ja nadal wierzę w dobro i czasem łapię się na myśli, że to utopia, ale moja i mam prawo jej bronić. To moja samoobrona przed złym obliczem świata.
A jaka jest Twoja? Jak postrzegasz słowo “samoobrona”? Który jej aspekt dostrzegasz? Czy fizyczny, czy także ten mentalny?
Pozdrawiam Cię serdecznie – Aleksandra Zeman